Niedziela, 12 lipca, teren przy stawie miejskim. Trzeci i ostatni dzień Festiwalu Teatralnego Dionizje 2026 w Ostrowi Mazowieckiej. Słońce, bez deszczu, bez niespodzianek pogodowych. Tylko teatr i publiczność, która wiedziała już, czego się spodziewać. I przyszła.
Bazyliszek z Kozibrodów
Popołudniu, na terenie przy stawie miejskim stanął Teatr Dużych Dzieci. „Bazyliszek” to historia, którą każde polskie dziecko zna z baśni. Legendarny potwór zamieszkujący podziemia Warszawy, zabijający spojrzeniem, pokonany w końcu własnym odbiciem w lustrze. Na scenie Anna Mika, Aida Boral i Piotr Świtalski opowiedzieli ją tak, że dzieci w pierwszym rzędzie siedziały z oczami szeroko otwartymi od pierwszej do ostatniej minuty, a ich rodzice tuż za nimi słuchali równie uważnie. To rzadkie. I świadczy o tym, że spektakl zadziałał na każdym poziomie odbioru, niezależnie od wieku.
Bajki, które pomagają
Zaraz później, na tej samej scenie pojawiła się Natalia Leszczyńska, aktorka lalkarka, muzykoterapeutka i stypendystka Ministra Kultury. Teatr Lalek i Muzyki „I co było dalej?” przywiózł „Bajki na pomoc”, opowieść o Kocie, Psie i Ośle, którzy odkrywają, że słabość może stać się siłą. Muzyka na żywo, lalki i historia, która nie moralizuje, tylko pokazuje. Przez pięćdziesiąt pięć minut nikt nie wyjął telefonu. Nikt się nie spieszył.
Bałtyk, lata osiemdziesiąte i dyskoteka
Jako ostatni tego dnia, scenę przejął Teatr Bazar z Ostrowi Mazowieckiej. Lokalny, ostrowski, założony przez Rafała Swaczynę, aktora i reżysera Teatru Lalki i Aktora w Łomży. Na scenie Sylwia Polivkova, Michał Sotrel, Karolina Czarkowska-Dębińska i Adam Dębiński. „Bałtyk Story” to komedia małżeńska z lat osiemdziesiątych, grana bez słów, za to z dyskoteką, pirotechniką, lejącą się wodą i wiatrakami. Młode małżeństwo jedzie nad morze z całym dobytkiem i nadzieją na wymarzone wakacje. Camping okazuje się pełen turystów. Tych turystów. Publiczności. I publiczność dała się wciągnąć bez chwili oporu. Były wspólne tańce, zabawy i śpiewy.
Teatr Bazar w zeszłym roku grał na 32. Międzynarodowym Festiwalu Sztuka Ulicy w Warszawie. W sobotę zagrał w Łochowie, w niedzielę grał dla Ostrowi Mazowieckiej.
Trzy dni. Pięć teatrów. Jeden wernisaż. Jeden koncert. Jeden ogień.
Warto zatrzymać się i podsumować, co przez te trzy dni wydarzyło się w Ostrowi Mazowieckiej.
W piątek wieczorem Teatr Plastyczny Makata otworzył festiwal „Apokalipsą” przy MOSiR. Monumentalne lalki, hologram, muzyka na żywo i pytanie, które zostaje w głowie długo po wyjściu z przestrzeni spektaklu: a co, jeśli apokalipsa już trwa?
W sobotę Teatr Delikates z Pisza wciągnął widzów w poszukiwanie Graala, a publiczność przez cały spektakl wyznaczała kierunek poszukiwań. Teatr Proteus z Nowego Sącza grał w deszczu, szeptucha Goha snuła swoją opowieść w strugach letniego deszczu i nikt z miejsca się nie ruszył. Wieczór w Galerii Sztuki Jatki otworzył się wernisaż wystawy „XXX-lecie Teatru Plastycznego Makata”. Trzydzieści lat pracy zamknięte w lalkach, maskach, fotografiach i historii, którą Artur Lis opowiedział stojąc przed ostrowską publicznością.
Później zagrał Plastic Bag, Jacek Jerzy „Bielas” Bieleński, Antoni „Ziut” Gralak, Przemek Greger i Karol Ludew. A gdy w mieście zapadła ciemność, The Fireheads zamknęli sobotę ogniem, który zatrzymał wszystkich w miejscu.
W niedzielę były Koziebrody, Ruda i Ostrów Mazowiecka. Bazyliszek, bajki i Bałtyk.
Trzy dni. Różne gatunki, różne języki teatru, różne grupy wiekowe publiczności. Wszystko bezpłatne, wszystko w przestrzeni publicznej, wszystko dostępne dla każdego.
To jest właśnie Festiwal Teatralny Dionizje.
- Zaczęliśmy od Apokalipsy i to chyba dobrze, bo po niej można już tylko budować. Przez trzy dni przy stawie miejskim i Galerii Sztuki Jatki działo się coś, czego nie da się zaplanować do końca. – powiedziała Miłosława Skoczek-Śliwińska, Dyrektor MDK Ostrów Mazowiecka. - Ludzie przyszli, zostali i milczeli w tych momentach, kiedy milczenie znaczy więcej niż oklaski. Pamiętam twarze podczas wernisażu Teatru Plastycznego Makata, kiedy po raz pierwszy stanęli twarzą w twarz z tymi lalkami. I pamiętam, jak Plastic Bag grał w Jatkach i nagle przestało mieć znaczenie, która jest godzina. Teatr uliczny ma tę moc, że zatrzymuje czas. Przez trzy dni Ostrów Mazowiecka pozwoliła mu to zrobić. I jestem z tego bardzo dumna. – podsumowała.
To nie koniec Dionizji
18 lipca, w sobotę, o godzinie 20:00 w Łochowie wystąpi Teatr KTO z Krakowa ze spektaklem „Bal”. Ten teatr, to jedna z najbardziej uznanych polskich scen teatru ulicznego, obecna na festiwalach w całej Europie. To ostatnie wydarzenie tegorocznej edycji Festiwalu Teatralnego Dionizje. Festiwalu Dwóch Miast.
Festiwal Teatralny Dionizje 2026 w Ostrowi Mazowieckiej był organizowany przez MDK Ostrów Mazowiecka, Teatr Plastyczny Makata i Miejski i Gminny Ośrodek Kultury w Łochowie.
Honorowy Patronat nad Festiwalem objął Burmistrz Miasta Ostrów Mazowiecka Hubert Betlejewski.
Sponsor: Zakład Gospodarki Komunalnej w Ostrowi Mazowieckiej.
Zadanie publiczne współfinansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.








