Sobota, 11 lipca. Teren przy Galerii Sztuki Jatki, Ostrów Mazowiecka. Od godziny 16:00 do późnej nocy. Pięć zupełnie różnych wydarzeń, pięć różnych języków teatru. I jeden deszcz, który przyszedł w środku i nikomu specjalnie nie przeszkodził.
Graal gdzie indziej, niż myślisz
Zaczął Teatr Delikates z Pisza. Wiktor Malinowski wyszedł na przestrzeń przed Galerią Jatki i od pierwszej minuty było jasne, że granica między sceną a widownią nie istnieje. „Pozor už nemôžem" to spektakl, w którym kierunek poszukiwań wyznacza publiczność. Dosłownie. Malinowski włączył widzów do gry tak naturalnie i bezpośrednio, że trudno było powiedzieć, w którym momencie skończyła się rzeczywistość, a zaczął teatr. Ktoś szuka Graala. Gdzie jest Graal? Tam, gdzie akurat skieruje go publiczność. Spektakl nagrodzony Złotą Pinezką za inteligencję i szacunek do widza udowodnił, że ta nagroda nie była przypadkowa.
Szeptucha i deszcz
Teatr Proteus z Nowego Sącza przywiózł „Opowieść o kwiecie paproci". Małgorzata Przędzak jako szeptucha Goha snuła historię chłopca, który wyruszył po kwiat paproci, spełniający każde życzenie. Historia o chciwości, zatraceniu i tęsknocie. Historia, którą znamy, choć nie wiemy skąd.
W połowie spektaklu zaczął padać deszcz. Publiczność została. Małgorzata Przędzak grała dalej, jakby deszcz był częścią scenografii, jakby szeptucha Goha od zawsze snuła swoje opowieści w takich właśnie okolicznościach, pod otwartym niebem, w strugach letniego deszczu. I może właśnie tak powinno być. Teatr uliczny istnieje poza warunkami atmosferycznymi.
Trzydzieści lat i jeden wernisaż
O 19:00 Galeria Sztuki Jatki otworzyła wystawę „XXX-lecie Teatru Plastycznego Makata". Na ścianach i w przestrzeni galerii stanęły lalki, które grały w wielu miejscach. Były w Kosovie zaraz po wojnie, grały na otwarciu Stadionu Olimpijskiego w Kijowie, stały na scenach festiwalowych w całej Europie.
Artur Lis, twórca i dyrektor artystyczny Festiwalu Teatralnego Dionizje, opowiadał o historii teatru. Od nazwy. Makata to dadaistyczna zabawa słowna, wymyślona latem 1995 roku na warsztatach we wsi Miączyn Mały. Przyjechało ponad czterdziestu młodych ludzi z całej Polski. Powstało „Owoc". Powstała nazwa. Powstał teatr. Rok później spektakl „Sen" zdobył Grand Prix na Festiwalu Dionizje i zaproszenie na Festiwal Malta w Poznaniu. Przez trzy dekady Makata była wszędzie tam, gdzie teatr mógł coś zmienić.
Na wystawie widać było, jak ta droga wyglądała. Lalki z kolejnych spektakli, kostiumy, elementy scenografii, archiwalne fotografie. Trzydzieści lat zamknięte w jednej przestrzeni.
Dyrektor MDK Ostrów Mazowiecka, Miłosława Skoczek-Śliwińska, powiedziała:
- Teatr to słowo, ruch, oddech, namiętność, muzyka, świat i cień. Dopiero wtedy staje się doświadczeniem. Teatr wyrósł z ludzkiego ducha, potrzeby połączenia z czymś większym, ze wszystkimi zmysłami. – powiedziała.
Zwróciła też uwagę, że Teatr Plastyczny Makata od lat prowadzi dialog z tym, co w człowieku zostaje po przyjęciu wrażliwości. Ich spektakle nie zamykają widza w roli obserwatora. Zapraszają na drogę wtajemniczenia, na podróż między rzeczywistością a metaforą, na przekraczanie artystycznych granic.
Plastic Bag
O 20:00 w Galerii Jatki zagrał Plastic Bag. Jacek Jerzy „Bielas" Bieleński, poeta, prozaik, scenarzysta i muzyk, który w 1991 roku postanowił, że jego poezja lepiej działa z gitarą, stanął przed publicznością z zespołem w prawie niezmiennym składzie od czasu reaktywacji w 2023 roku. Antoni „Ziut" Gralak na gitarze basowej i trąbce, Przemek Greger na gitarze, Karol Ludew na perkusji.
Muzyka Plastic Bag to rock, alternatywa i jazz w jednym, bez przepraszania i bez szufladkowania. Teksty Bieleńskiego, przewrotne, prowokujące i mądre, brzmiały tego wieczoru przy Jatkach dokładnie tak, jak powinny brzmieć w czasie letniego festiwalu, po deszczu, po teatrze, po wernisażu. Naturalnie.
Ogień na koniec
O 21:30 The Fireheads z Warszawy zamknęli drugi dzień festiwalu tym, co ogień robi najlepiej: zatrzymali wszystkich w miejscu. Pokaz grupy ogniowej to nie jest atrakcja na zakończenie. To rytuał. I tego wieczoru przy Galerii Jatki brzmiało to przekonująco.
Festiwal Teatralny Dionizje 2026 jest organizowany przez MDK Ostrów Mazowiecka, Teatr Plastyczny Makata i Miejski i Gminny Ośrodek Kultury w Łochowie. Honorowy Patronat nad Festiwalem objął Burmistrz Miasta Ostrów Mazowiecka Hubert Betlejewski. Festiwal wspiera Zakład Gospodarki Komunalnej w Ostrowi Mazowieckiej. Zadanie publiczne współfinansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.








